start / Aktualności

FOR BG CUP 2012 - Kraków - relacja

Równo o 9:30 w sobotę wystartowaliśmy z mroźnego Opola do jeszcze bardziej zimnego Krakowa, na bardzo prestiżowy turniej piłkarski FOR BG CUP. W imprezie udział biorą chłopcy urodzeni w 2003 roku i młodsi. Po ponad dwugodzinnej przejażdżce dotarliśmy do hali gdzie odbywają się zawody. Naszym pierwszym rywalem był zespół Dziecięcej Akademii Piłkarskiej z Dębicy, który pokonał nas 3:0. W drugim meczu spotkaliśmy się z Garbarnią Kraków, którą pokonaliśmy 4:0 (2x Dominik Krajewski, Tomek Piaseczny, Patryk Stypka) Aby zakwalifikować się do finałów A, musieliśmy pokonać Śląsk Wrocław. Niestety ale rywale okazali się w dniu dzisiejszym zespołem lepszym pokonując nas 3:1 (Domink Krajewski). Ostatecznie zajęliśmy 3 miejsce w grupie, co oznacza, że w niedziele będziemy toczyć rywalizacje w tzw. Finale B a pierwszy mecz stoczymy z zespołem z Białegostoku.

Po zmaganiach na hali i po obiedzie, udaliśmy się na krótki spacer by odwiedzić smoka wawelskiego, ku naszemu zdziwieni podobny pomysł miał nie kto inny jak Jerzy Dudek - zwycięzca Ligi Mistrzów, były zawodnik takich klubów jak Real Madryt czy Liverpool, z którym oczywiście zrobiliśmy sobie kilka "fotek"

W drugi dzień turnieju FOR BG CUP, rozgrywane były tzw. finały A i B. Nasza drużyna po sobotnich zmaganiach „zakwalifikowała” się do tej drugiej grupy. Pierwszy mecz rozegraliśmy z drużyną z Białegostoku, która zwyciężyła nas 2:0. Po nienajlepszym starcie, naszym kolejnym rywalem był zespół Cracovii Kraków, z którym stoczyliśmy pasjonujący pojedynek. Mecz w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 1:1 po bramce Adama Dendery i o końcowym rezultacie zdecydowały rzuty karne, w których niestety ale ulegliśmy 6:5. W ostatnim pojedynki zmierzyliśmy się z Garbarnią Kraków, którą pokonaliśmy 2:0 po bramkach Jasia Dąbrowskiego oraz Oskara Sawickiego w ostatniej sekundzie meczu. Ostatecznie turniej zakończyliśmy na ….15 miejscu.

 

Wszystkie wyniki:

Sobota

FA Opole – DAP Dębica 0:3

FA Opole – Garbarnia Kraków 4:0 ( 2xDominik Krajewski, Patryk Stypka, Tomek Piaseczny)

FA Opole – Śląsk Wrocław 1:3 (Dominik Krajewski)

Niedziela

FA Opole – Talent Białystok 0:2

FA Opole – Cracovia Kraków 1:1, k 5:6 (Adam Dendera)

FA Opole – Garbarnia Kraków 2:0 ( Jaś Dąbrowski, Oskar Sawicki)

 

Skład Football Academy:

Szymek Wojakowski, Kamil Stankiewicz, Dominik Krajewski (3), Julian Półtorak, Mikołaj Śliwiński, Oskar Sawicki (1), Jaś Dąbrowski (1), Adam Dendera, Michał Surzyn, Tomek Piaseczny (1), Patryk Stypka (1)

Trenerzy:

Paweł Jędrzejewski, Paweł Bzdęga

 

Słowo od Trenera:

Ogromne słowa uznania dla RODZICÓW, bez których ten wyjazd nigdy nie doszedł by do skutku. Państwa pomoc i aktywność w organizacji wyjazdu, sportowe zachowanie, obecność i wspieranie naszych chłopców ale i trenerów w trudnych momentach było i jest bezcenne.

Nie będę ukrywał, że oczekiwania co do naszych występów były zdecydowanie większe, dużo większe. Końcowy wynik jaki udało się nam osiągnąć jest sprawą drugorzędną ale styl gry i podejście naszych chłopców do samego turnieju powinny być zdecydowanie na wyższym poziomie. Na każdym kroku powtarzamy „naszym perełkom” by nie myśleli o końcowym miejscu w turnieju czy wyniku meczu ale by koncentrowali się na jak najlepszej postawie w najbliższym spotkaniu, gdyż ona jest w danym momencie najważniejsza i często decydująca o końcowych losach . Obserwujemy uważnie „nasze skarby” na każdym treningu, czy sparingu śmiało należy przyznać, że to co zaprezentowali podczas turnieju jest dalekie od ich możliwości. Niestety ale w większości przypadków nasi zawodnicy w ten weekend nie potrafili udźwignąć ciężaru emocji i presji, które paraliżowały ich w najprostszych sytuacjach. Można szukać usprawiedliwień, że na takich boiskach nie trenujemy, że piłki, których używamy w treningach są lżejsze, że strzelamy na mniejsze bramki, że było dużo ludzi na trybunach, że rywale byli silniejsi fizycznie, że pierwsze mecze zawsze są słabsze i , że z każdym kolejnym się rozkręcają, że przeciwnicy szarpali itd. ……Jednak główny problem leży w tym, że chłopcy nie do końca wierzyli w swoje umiejętności i w swój potencjał, z góry skazując siebie na porażkę. Owszem, były przebłyski, zwycięskie pojedynki biegowe i akcje 1 na 1, udane interwencje bramkarskie, mądre wznawianie gry, kapitalne strzały czy kombinacyjne akcje ale jednak cały czas ma się wrażenie, że było tego za mało, za mało i jeszcze raz za mało. Trudno jest się godzić z porażkami, nikt ich nie lubi ale jestem pełen uznania i szacunku dla tych młodych ludzi, którzy nie kalkulowali i pomimo niepowodzeń nie spasowali i cały czas dążyli do zwycięstwa. Jestem dumny ze swoich małych wojowników.

Kiedyś nie znałem ich imion, dziś wiem kiedy się urodzili, jakie mają oceny, czego nie lubią :) …..

 

PS: specjalny filmik z ukrytym przekazem ( proszę oglądać do 1:50’ )

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mpviRJSq5y4

 

<< wstecz dalej >>

udostępnij